I Liga Kobiet - gr. południowa 1. Liga
Trzy miesiące rywalizacji w 1 lidze kobiet za nami
person_outline Filip Pawelec

Powoli zmierza do końca runda jesienna w pierwszej lidze kobiet. Jest to dobry moment by przyjrzeć się jak w trakcie najgorętszego okresu epidemii w Polsce radziły sobie zawodniczki na zapleczu Ekstraklasy, zarówno w grupie północnej, jak i południowej

źródło: pzts.pl, informacja własna
Drużyna Uczelni Państwowej Zamość | fot. pzts.pl

GRUPA PÓŁNOCNA

Od czasu ostatniego podsumowania na czoło tabeli na północy wysunęły się spadkowiczki z Ekstraklasy - ATS east rent Białystok. Ekipa z Podlasia rozpoczęła starty ligowe później niż ich rywalki. Szybko jednak, mecz po meczu, drużyna prowadzona przez Karola Dyszkiewicz pięła się coraz wyżej w tabeli. Obecnie ATS zgromadził po 6 spotkaniach 11 punktów, na co złożyło się 5 wygranych spotkań i jeden remis przeciwko Bogorii Grodzisk Mazowiecki. Drużyna z Białegostoku wysoką skuteczność zawdzięcza bardzo dobrej i równej postawie swojej trójki zawodniczek - Gabrieli Dyszkiewicz, Lizavecie Karasovej i Julii Więckowskiej, które solidarnie legitymują się bilansami 11:1. Ta pierwsza ponadto przewodzi w rankingu indywidualnym całej ligi. Za plecami lidera znajdują się bardzo solidne Chrobry Międzyzdroje. Gdyby nie potknięcie w starciu z MRKS-em Gdańsk, gdzie zawodniczki Chrobrego niespodziewanie przegrały aż 2:8, to najprawdopodobniej ekipa znad morza dzieliłaby pozycję lidera z ATS-em Białystok. Oprócz wspomnianej porażki w Gdańsku, drużyna ta zanotowała 4 zwycięstwa i 1 remis, co przełożyło się na 9 punktów w ligowej tabeli. Taką samą zdobycz punktową po sześciu rozegranych meczach wywalczyła również trzecia w tabeli Bogoria Grodzisk Mazowiecki. Tegoroczny beniaminek, którego skład oparty jest w dużej mierze na bardzo młodych zawodniczkach, z biegiem sezonu radzi sobie coraz lepiej. Do tej pory ekipa z Mazowsza triumfowała w lidze czterokrotnie, a punkty gubiła tylko z zespołami, które są nad nią w tabeli - wspomniany remis z ATS-em Białystok i jedyna w sezonie porażka 2:8 z Chrobrym Międzyzdroje. Za plecami prowadzącej trójki znajduje się Dwójka Rawa Mazowiecka z 7 "oczkami" na koncie. Zawodniczki z województwa łódzkiego mają jednak na koncie jedno spotkanie rozegrane więcej. Na 5 i 6 miejscu znajdują się MRKS Gdańsk i LUKS Agro-Sieć Chełmno. Oba te zespoły zgromadziły do tej pory po 6 puntków, rozgrywając jedno spotkanie mniej niż liderująca trójka. Przy dobrej dyspozycji obie te drużyny mogą jeszcze doskoczyć do czołówki i włączyć się do walki o podium i baraże. Na granicy strefy spadkowej znajdują się Energa Manekin Toruń (również 6 punktów, lecz przy aż 7 rozegranych meczach) i LKTS Luvena Luboń (5 punktów w 6 meczach). Tabelę zamykają: Stella Niechan Gniezno z 3 punktami na koncie i Jedynka Łódź, która do tej pory nie zgromadziła ani jednego punktu.


 

GRUPA POŁUDNIOWA

Na południu faworyt do zwycięstwa jest jeden i to widoczny gołym okiem. Uczelnia Państwowa Zamość jako jedyna rozegrała już wszystkie ze swoich 9 meczy w rundzie jesiennej i ich wynik jest imponujący - 8 zwycięstw i 1 remis z AZS UE II Wrocław, bilans pojedynków 72:18, 17 punktów w ligowej tabeli na 18 możliwych do zdobycia.. O sile drużyny z Lubelszczyzny najłatwiej się przekonać rzucając okiem na czołówkę rankingu indywidualnego, gdzie w pierwszej "4" znajdują się aż trzy reprezentantki Uczelni Państwowej. Liderką tego zestawienia jest Anna Brzyska z bilansem gier 14:4. Na drugim miejscu znajduje sie Karolina Lalak (14:4), a czwartą pozycję zajmuje Klaudia Kusińska (17:1). Należy wspomnieć też o reprezentantce Ukrainy - Gannie Farladanskiej, która zagrała tylko w kilku spotkaniach i za każdym razem odchodziła od stołu niepokonana (9:0). Drużyna o składzie z takim potencjałem nieprzypadkowo pewnie zajmuje fotel lidera. Za plecami Zamościa znajdują się drużyny, które w 7 meczach zgromadziły po 10 punktów - Lucrum Skarbek Tarnowskie Góry i AZS UE II Wrocław. Bardzo prawdopodobne, że to te zespoły będą walczyć w miejsca na podium w ligowej tabeli na koniec rozgrywek. Poza pierwszą trójką znajduje się jednak dość duża ''grupa pościgowa" - Cukrownik S.Instal Chybie (8 punktów), KS Bronowianka I Kraków (7 punktów przy jednym rozegranym meczu mniej) i KS Gorce Nowy Targ (7 punktów). Do tego grona należałoby też dodać AZS Politechnikę Rzeszów, która co prawda zgromadziła do tej pory tylko 5 punktów, ale ma aż o dwa spotkania rozegrane mniej niż ich bezpośrednie konkurentki. Pozostałe trzy ekipy utworzyły w tabeli dość wyraźną grupę, której zdecydowanie bliżej do spadku niż walki o wyższe cele. Na pozycjach barażowych: 8 i 9, znajdują się KTS Gliwice i KS Bronowianka II Kraków, które zgromadziły po 2 punkty. Czerwoną latarnią ligi jest drużyna Lewartu Lubartów, która do tej pory nie zdobyła żadnego punktu.

Sytuacja w obu grupach jest bardzo ciekawa, nieco emocji mogła odebrać obserwatorom zmagań na południu drużyna z Zamościa, której postawa wyraźnie wskazuje kto pewnie zmierza po triumf w lidze. Niemniej kwestia podium i wywalczenia prawa do gry w barażach jest tu wciąż bardzo ciekawa, a w grupie północnej nic nie jest jeszcze tak naprawdę rozstrzygnięte. Wiecej będziemy wiedzieć po zakończeniu rundy, gdy rywalizujące zespoły rozegrają zaległe spotkania i będziemy mogli rzucić okiem na tabelę bez wprowadzających w błąd dysproporcji w ilości rozegranych spotkań.

 

Kalendarz
October
Pon
Wt
Śr
Czw
Pi
So
Nie