Ekstraklasa Kobiet Felietony
Ekstraklasa kobiet rywalizuje dalej
person_outline Stanisław Barganowski

Ostatnie tygodnie w Ekstraklasie Kobiet znacznie różnią się od tych z lat poprzednich. Mecze często są przekładane, a w wielu drużynach brakuję czołowych zawodniczek z zagranicy. Dziś przygotowaliśmy dla was już drugie październikowe podsumowanie rozgrywek.

MUKS START Spalona Mleczarnia Nadarzyn trzecia w tabeli

Czołówka tabeli pozostaje praktycznie niezmienna, w stosunku do zeszłego sezonu, lecz dołączyła do niej drużyna z Nadarzyna. Pierwsza piątka wygląda tak: Tarnobrzeg, Częstochowa, Nadarzyn, Sochaczew i Wrocław, chodź on rozegrał siedem meczy, a reszta osiem.

Na kolejnych pozycjach uplasowują się kolejno drużyny z: Łomży, Torunia, Białegostoku, Lidzbarka Warmińskiego, Luzina i Jastrzębia Zdrój.

Pierwsza część tabeli nie może nikogo dziwić

Pozycję lidera zajmuję Siarka Tarnobrzeg, której celem jest zdobycie 30. tytułu Drużynowych Mistrzyń Polski. Bez problemu wygrała na razie wszystkie osiem gier 3-0 albo 3-1. Nie jest to nic dziwnego. Dysponuje ona czołowymi europejskimi zawodniczkami: Elizabetą Samara, Han Ying,  Viktorią Pavlovich czy Li Qian. W każdym meczu występują dwie zagraniczne zawodniczki, a jako dopełnienie składu służą zamiennie grające Julia Ślązak i Agata Zakrzewska, które mają stanowić regulaminową polską część drużyny.

Druga jest BEBETTO AZS UJD Częstochowa, która bardzo dobrze radzi sobie, przegrywając tylko jeden pojedynek z Tarnobrzegiem 1-3. Opokę drużyny stanowi tu 37-letnia defensorka Tetyana Bilenko, która na 12 pojedynków, przegrała tylko dwa.

Aktualnie podium zamyka MUKS START Spalona Mleczarnia Nadarzyn, u której w zeszłym sezonie było gorąco, ponieważ mijali się strefą spadkową i ostatecznie zajęli siódme miejsce. Widoczny wzrost formy widać u grającej tu srebrnej medalistki IMP, Pauliny Krzysiek zajmującej obecnie drugie miejsce w klasyfikacji pod względem skuteczności zawodniczek w tym sezonie.

SKTS Sochaczew i KU AZS UE Wrocław, tak samo jak w zeszłych sezonach, również bezpiecznie trzymają się góry tabeli.

 

Na dalszym planie widzimy METAL-TECHNIK Łomże, Gotyk Toruń oraz ASTERM DOJLIDY Białystok

Tej pierwszej po negocjacjach udało się zostać w Ekstraklasie. W zeszłym sezonie zajmowała przedostatnie miejsce, lecz związek zgodził się aby w tym sezonie zagrało 11 drużyn, przy czym trzy spadną. Szansę jaką dostali z pewnością wzięli sobie do serca, bo teraz bezpiecznie się trzymają się na szóstej pozycji.

Gotyk Toruń to beniaminek, debiutujący pierwszy raz w tej lidze. Zajął on miejsce Bronowianki Kraków, która z powodów finansowych musiała opuścić rozgrywki. Drużyna z grodu Kopernika ściągnęła pod swoje skrzydła Tatiane Kukulkovą oraz Zuzannę Błażejewicz. W składzie grają również naprzemiennie Emilia Maruszak oraz Marika Baczyńska. Gotyk radzi sobie dobrze jak na nową drużynę w tej lidze. Z bilansem 3 wygranych i 5 przegranych znajdują się w tabeli na siódmym miejscu.

Na kolejnej pozycji znajdują się „żeńskie Dojlidy”. W związku z wykryciem u jednej z ich podstawowych zawodniczek koronowirusa, udało im się zagrać jak na razie trzy mecze. Dwa z Toruniem i Lidzbarkiem wygrane, oraz jeden przegrany z Nadarzynem.

 

Na dnie tabeli znajduje się POLMLEK OSIR Lidzbark Warmiński, GOSRiT Luzino oraz JKTS Jastrzębie-Zdrój

Lidzbarkowi w tym sezonie kompletnie nie idzie. Ze względu na obostrzenia covidowskie nie udało im się ściągnąć Norweżki chińskiego pochodzenia Ma Wenting, która w zeszłym sezonie prezentowała się bardzo dobrze. Z tego powodu główny skład Lidzbarku składa się z trzech Polek, w tym dwie młode utalentowane zawodniczki Natalia Bogdanowicz i Zuzanna Pawelec. Jednak niestety to nie wystarcza, aby wygrywać mecze.

Luzino i Jastrzębie-Zdrój to drużyny debiutujące w ekstraklasie. Niestety przerósł ich poziom gry w najlepszej lidze kobiecej. Najlepiej aby się nie aklimatyzowały tutaj zbyt mocno, bo najpewniej pożegnamy się z nimi po tym sezonie. Czas pokaże…

Kalendarz
October
Pon
Wt
Śr
Czw
Pi
So
Nie